STARE, DOBRE PIEROGI – IV Święto Pieroga

Beata Płatek napisał(a) dnia 17 września 2013 i umieścił(a) w kategoriach: Beskowianki

Z ziemniakami, kaszą, kapustą, a nawet z soją i szpinakiem. Pojawiły się także na słodko z jabłkami czy śliwkami. Kto z nas nie lubi pierogów? Wiele ich rodzajów można było skosztować wczoraj 15.09. w Besku. W Gminnym Ośrodku Kultury już po raz czwarty obchodzone było „Święto Pieroga”.
Organizatorami imprezy byli: Wójt Gminy Besko, Stowarzyszanie Kobiet Gminy Besko „Beskowianki” i Gminny Ośrodek Kultury w Besku.

W programie imprezy znaleźć mogliśmy „Pierogowe konkurencje sprawnościowe”. Lepienie pierogów na czas, rozpoznawanie rodzajów pierogów, jedzenie pierogów na czas oraz karmienie pierogami – w takich konkurencjach zmierzyły sie drużyny z Beska, Porąb i Mymonia. Panie wykazały się nie tylko swoimi umiejętnościami, ale również sprytem i oczywiście wolą walki. Mieszkańcy sołectw dopingowali swoje drużyny. Śmiechom nie było końca. Trudno było wyłonić zwycięzców. Jury przyznało równorzędne nagrody.
Po pierogowych konkurencjach smakosze pierogów ustawili się w długiej kolejce po swoje ulubione specjały.
– Mamy wiele rodzajów pierogów. Jak zauważyłam ludzie szukają oryginalnych smaków, ruskie nie wzbudzają już takiego zainteresowania. Chętnie były kupowane pierogi z soją i orzechami, z dynią, czy ze szpinakiem” – mówiła Pani Kazimiera z Koła Gospodyń Wiejskich z Beska. Na kiermasz „Beskowianki” ulepiły ponad 5 tysięcy pierogów. Było naprawdę w czym wybierać.

Trochę historii
Pierogi w Polsce zrobiły oszałamiającą karierę. Do naszego kraju, wg przekazów, pierogi trafiły za sprawą Jacka Odrowąża –przeora klasztoru w Kijowie, który prawdopodobnie przywiózł przepis na pierogi z Rusi. Legenda głosi, że przejeżdżając przez Podkarpacie Odrowąż, mając do dyspozycji jedynie mąkę, kapustę i grzyby, połączył wszystko w jedno, dając początek pierogom. Co ciekawe, jeszcze do niedawna przed pierogowym posiłkiem odmawiano modlitwę: „Św. Jacku z pierogami, módl się do Boga za nami, żeby te pierogi cały rok na stole były i nas od głodu broniły”.
Kiedyś pierogi przygotowywane były wyłącznie z okazji świąt. Każde święto było wyróżnione innym kształtem i nadzieniem, np. duże pierogi pieczone na wesela tzw. „kurniki” zawsze przygotowywano z dodatkiem mięsa kurzego.
Uwielbiane przez dzieci, pachnące wspomnieniami wakacji u babci i zawsze pożądane przez domowników… Na słono i na słodko, z owocami, kapustą i grzybami, ruskie czy też z mięsem – wszystkie smakują doskonale i trudno wyobrazić sobie bez nich polską kuchnię.

Możliwość komentowania została wyłączona.