Śmierć ważnej dla nas osoby jest zawsze bolesna. Rodzi ból i łzy. Pytamy „Dlaczego? Po co?”, ale odpowiedzieć musimy sobie sami. Wspominamy wtedy te wszystkie chwile, które dane nam było spędzić wspólnie. Chwile radosne i chwile smutne, wspólne radości i porażki.
„Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą…”
Znów przyszło nam zmierzyć się z bolesnym doświadczeniem odejścia tych, których kochamy i bez których nie wyobrażamy sobie dalszego istnienia. 15.06.2011 roku w wieku 66 lat odeszła od nas nasza kolejna koleżanka- Kazimiera, członkini Koła Gospodyń w Besku. Taką ją zapamiętamy –pochyloną nad bibułą, z której wyczarowywała najpiękniejsze kwiaty, z dobrym słowem, chrypiącym głosem. Mimo ciężkiej choroby nie poddającą się, zawsze gotową do pracy. Uczyła nas jak doceniać małe szczęścia dnia codziennego.
Boże, otocz swymi niebieskimi ramionami i ją, uśmiechnij się do niej. Pomóż przejść na drugi brzeg życia i zaznać spokoju wiecznego.
Żegnaj Ziunia !
Beskowianki